Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Post Type Selectors

Katyń. Pamięć zapisana w ciszy

Katyń to jedna z tych historii, o których trudno mówić spokojnie…
Wiosną 1940 roku zamordowano ponad 20 tysięcy obywateli II Rzeczypospolitej. Za tą liczbą kryją się konkretne twarze, życiorysy, niedokończone plany i rodziny, które już nigdy nie były takie same. Wśród ofiar byli oficerowie Wojska Polskiego, ale też policjanci, urzędnicy, nauczyciele i lekarze. Ludzie wykształceni, zaangażowani, potrzebni. To oni stanowili fundament państwa i społeczeństwa II Rzeczypospolitej. To oni mieli budować przyszłość Polski po wojnie. I właśnie dlatego ich zabrakło.

Po agresji ZSRR wielu z nich trafiło do niewoli lub zostało aresztowanych przez NKWD. Osadzono ich w obozach w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie. Tam prowadzono przesłuchania. Sprawdzano ich życiorysy, zawody, miejsce w społeczeństwie. Każdy szczegół miał znaczenie. 5 marca 1940 roku władze ZSRR podjęły decyzję o ich zamordowaniu nie za konkretne czyny, lecz dlatego, że uznano ich za potencjalne zagrożenie.

W kolejnych tygodniach rozpoczęły się wywózki. Mówiono o przeniesieniu, podsycano nadzieję, dawano złudzenie, że to tylko kolejny etap drogi. Wielu do końca nie wiedziało, dokąd jadą. Egzekucje odbywały się m.in. w siedzibach NKWD w Kalininie (dzisiejszy Twer) i w Charkowie, a ciała ofiar grzebano w Miednoje, Piatichatkach pod Charkowem oraz w innych miejscach pochówku. Strzał w tył głowy kończył wszystko. Jeszcze chwilę wcześniej pisali listy do bliskich, wierząc, że wrócą do domu.

Według ustaleń IPN w sumie życie straciło około 22 tysięcy osób w tym:

  • Katyń – 4421 ofiar
  • Charków – 3820 ofiar
  • Miednoje – 6311 ofiar
  • Bykownia – ok. 3435 ofiar
  • Ponad 3800 osób zamordowano w innych miejscach, głównie w więzieniach NKWD na terenie dzisiejszej Białorusi i Ukrainy (tzw. lista białoruska i ukraińska)

Przez lata rodziny nie znały losu swoich bliskich. Czekały, pisały, szukały. Po wojnie prawda była ukrywana, a odpowiedzialność przypisywano Niemcom. Dopiero po dziesięcioleciach zaczęto mówić otwarcie o tym, co naprawdę się wydarzyło.

Ta historia dotknęła także Jasło

Z ziemią jasielską związanych było ponad 100 ofiar tej zbrodni, w tym według dotychczasowych ustaleń, 27 osób urodzonych w samym Jaśle. To byli ludzie, których można było spotkać na ulicach miasta, w szkołach, urzędach, w codziennym życiu. Sąsiedzi, nauczyciele, urzędnicy. To nie była przypadkowa grupa ludzi. To byli ci, którzy budowali lokalną wspólnotę. Ich brak po wojnie był odczuwalny nie tylko w rodzinach, ale w całym mieście.

Zachęcamy do zapoznania się z wystawą archiwalną przygotowaną przez Muzeum Regionalne w Jaśle: https://muzeumjaslo.pl/80-rocznica-zbrodni-katynskiej-wystawa/

Pamięć, która trwa

Dziś, w 86. rocznicę zbrodni katyńskiej, wracamy do tych historii. Przywracamy imiona i nazwiska. Próbujemy zobaczyć w nich nie tylko ofiary, ale ludzi, którzy mieli swoje życie, pracę, marzenia.

To historia, która zaczyna się bliżej, niż często myślimy w naszych miastach, szkołach i rodzinach.
To opowieść o ludziach, których losy zaczynały się tu, blisko nas.