22 października 1941 roku zmarł Franciszek Józef Baranowski (1863–1941), adwokat, doktor praw, działacz społeczny i dwukrotny burmistrz Jasła. Był człowiekiem, który nie ograniczał swojej działalności do spraw miasta. Zabierał również głos w obronie Polaków żyjących pod zaborami.
Jasłem kierował w latach 1909–1914 oraz 1918–1921. Sprawował więc urząd zarówno w czasach zaborów, jak i w pierwszych latach niepodległej Polski. Jego działalność publiczna rozpoczęła się jednak znacznie wcześniej.
W 1901 roku, gdy we Wrześni doszło do protestu polskich dzieci przeciwko nauczaniu religii w języku niemieckim, a władze pruskie zastosowały wobec nich represje, sprawa odbiła się szerokim echem na ziemiach polskich. Na wniosek Baranowskiego jasielska Rada Miejska podjęła uchwałę potępiającą postępowanie władz pruskich.
Był to wymowny gest solidarności. Jasło znajdowało się wówczas w zaborze austriackim, a Września w pruskim. Mimo dzielących je granic mieszkańcy naszego miasta nie pozostawali obojętni na los rodaków.
Baranowski reagował również na represje wobec Polaków w zaborze rosyjskim. Z jego inicjatywy jasielscy radni przyjęli stanowisko wyrażające żal i smutek z powodu wydarzeń w Królestwie Polskim, a na znak protestu zakończyli obrady. W czasach, gdy Polska nie istniała na mapie Europy, takie działania miały szczególne znaczenie.
Ważne miejsce w jego życiu zajmowało także Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół”, któremu prezesował w Jaśle w latach 1901–1911. Organizacja rozwijała sprawność fizyczną, kształtowała postawy patriotyczne i integrowała lokalną społeczność. To właśnie podczas prezesury Baranowskiego, 10 sierpnia 1901 roku, rozpoczęto budowę jasielskiej sokolni i położono kamień węgielny pod jej gmach.
Angażował się również w życie gospodarcze miasta, przez wiele lat zasiadając w Radzie Nadzorczej Towarzystwa Zaliczkowego.
Franciszek Józef Baranowski zmarł 22 października 1941 roku, w wieku 78 lat. W 85. rocznicę jego śmierci przypominamy postać samorządowca, który przez dziesięciolecia współtworzył życie społeczne Jasła. Jego działalność pokazuje, że nawet w niewielkim galicyjskim mieście sprawy całego narodu znajdowały żywy oddźwięk, a solidarność z rodakami potrafiła przekraczać granice zaborów.